|
|
Minuta ciszy dla ofiar wypadku
kuba5pl data 27.09.2010, o 14:00 (UTC) | | W dniu meczu Polska - Niemcy (3:2) na siatkarskich mistrzostwach świata wydarzyła się tragedia, która dotknęła zawodników obu drużyn. Pod Berlinem rozbił się polski autokar, w wypadku zginęło trzynaście osób. W tej sytuacji poproszono organizatorów o poprzedzenie spotkania minutą ciszy.
W tragicznym wypadku zginęło 13 osób, 29 zostało rannych, w tym 15 poważnie. Rozbił się autokar, wiozący pracowników Nadleśnictwa Złocieniec, wracających z zakładowej wycieczki do Hiszpanii.
Wiadomość o tym wydarzeniu mocno zasmuciła bardzo licznych we włoskim Trieście polskich kibiców, którzy przyjechali na mistrzostwa świata do Włoch wspierać biało-czerwonych. Nasza ekipa uznała, że trzeba poprosić przed meczem o minutę ciszy. Niemcy uważali podobnie - w końcu tragedia wydarzyła się w ich kraju.
Nie stroniący od dziwactw organizatorzy nie widzieli żadnych przeciwwskazań i mecz Polska - Niemcy mógł rozpocząć się w jedyny właściwy sposób. | | |
|
Świetny mecz Kurka - 23 punkty z ataku
kuba5pl data 27.09.2010, o 13:58 (UTC) | | 5980 widzów zgromadzonych w hali Palatrieste oglądało emocjonujący mecz, który reprezentacja Polski wygrała 3:2. Bohaterem spotkania z Niemcami zdobył Bartosz Kurek, który zdobył aż 23 punkty z ataku.
Pięciosetowy mecz trwał prawie dwie i pół godziny. Kurek zdobył łącznie 24 punkty, w ekipie Raula Lozano najskuteczniejszy był Robert Kromm, który cieszył się z 20. punktów - 14 z ataku i 6 z bloku.
Najlepiej atakujący:
1. Bartosz Kurek (Polska) - 23
2. Robert Kromm (Niemcy) - 14
3. Gyorgy Grozer (Niemcy) - 13
4. Bjorn Andrae (Niemcy) - 11
5. Piotr Gruszka (Polska) - 9
6. Marcin Możdżonek (Polska) - 7
Najlepiej blokujący:
1. Robert Kromm (Niemcy) - 6
2. Piotr Nowakowski (Polska) - 5
3. Gyorgy Grozer (Niemcy) - 4
4. Bjorn Andrae (Niemcy) - 4
5. Paweł Zagumny (Polska) - 3
6. Marcin Możdżonek (Polska) - 2
Najlepiej serwujący:
1. Piotr Nowakowski (Polska) - 3
2. Marcin Możdżonek (Polska) - 1
- Michał Winiarski (Polska) - 1
- Gyorgy Grozer (Niemcy) - 1 | | |
|
Manchester United znowu traci punkty
kuba5pl data 27.09.2010, o 13:53 (UTC) | | Wynik spotkania otworzył Zat Knight. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Petrova obrońca Boltonu głową skierował piłkę do siatki.
Na odpowiedź United trzeba było czekać do 23. minuty. Nani przeprowadził kapitalna akcję, mijał rywali jak slalomowe tyczki, a następnie pokonał Jaaskelainena.
Gospodarze grali bardzo mądrze, przeprowadzali groźne akcje ofensywne. W 67 minucie Petrov dał Boltonowi prowadzenie. Przy ten bramce nie popisał się Van der Sar, który nie upilnował bliższego słupka swojej bramki.
Chwilę później mogło być już 3:1. Elmander świetnie wymanewrował obronę gości, ale posłał piłkę nad poprzeczką. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Tak było i tym razem. Nani świetnie dograł na głowę wprowadzonego trzy minuty wcześniej Owena. Anglik doprowadził do wyrównania.
Po 6. kolejkach Manchester ma 12 punktów na koncie, traci do prowadzącej Chelsea trzy oczka. Dla Boltonu to już czwarty remis. "Kłusaki" mają w dorobku 7 punktów.
Bolton - Manchester United 2:2 (1:1)
Zat Knight, 5, Martin Petrov 67 - Nani 23, Michael Owen 74
Bolton: Jaaskelainen - Steinsson, Robinson, Knight, Ricketts, Muamba (63, Davies), Holden, Petrov (90, Taylor), Lee Chung-Yong (90, Blake), Elmander, Davies.
Manchester United: Van der Sar - Evra, Vidic, O'Shea, Evans, Giggs (53, Park Ji-Sung), Nani, Scholes, Fletcher (71, Owen), Berbatov, Rooney (61, Macheda). | | |
|
Oficjalnie: Lenczyk trenerem Śląska
kuba5pl data 27.09.2010, o 13:14 (UTC) | | A teraz coś o Śląsku Wrocław.Lenczyk zastąpi Ryszarda Tarasiewicza, którego władze klubu ekstraklasy zawiesiły w pełnieniu obowiązków trenera w zeszłym tygodniu. Kontrakt z nowym szkoleniowcem ma zostać podpisany w najbliższym czasie.
Dutkiewicz podkreślił, że ma poczucie wdzięczności dla Ryszarda Tarasiewicza za to, że wprowadził Śląsk do ekstraklasy. - Okazuje się jednak, że jak jesteśmy w ekstraklasie i chcemy grać lepiej to trzeba było dokonać zmian - oświadczył prezydent Wrocławia.
Nowy trener zasiądzie na ławce już w piątkowym, wyjazdowym meczu Śląska z Wisłą Kraków. - Pan prezydent powiedział "witamy na pokładzie". Czuję się jak na pokładzie okrętu, który został trafiony i jest w miejscu takim, że trzeba zrobić wszystko, aby płynął w dobrym kierunku, na jaki zasługuje Wrocław - powiedział Lenczyk.
Szkoleniowiec przeprowadził już z drużyną pierwszy trening. - Zrobiłem testy szybkościowe i wydolnościowe zawodnikom, po to, aby nie błądzić i wziąć pod uwagę ich obciążenia i możliwości - stwierdził. Dodał, że nie zamierza od razu robić "eksperymentów". - Z taką drużyną robienie eksperymentów może obrócić się na gorsze - tłumaczył.
Pytany o okres umowy, która będzie wiązać go z wrocławskim klubem, Lenczyk powiedział, że w "dżentelmeńskiej rozmowie ustalono dwa lata".
Orest Lenczyk urodził się 28 grudnia 1942 r., grał m.in. w Sanoczance Sanok, Stali Sanok, Ślęzie Wrocław. Do tej pory był szkoleniowcem m.in. Wisły Kraków, z którą zdobył mistrzostwo kraju w 1978 r. W 2009 r. został szkoleniowcem I-ligowego wówczas KGHM Zagłębia Lubin, z którym wywalczył awans do ekstraklasy. Od 12 sierpnia do 24 maja był trenerem Cracovii Kraków.
Tarasiewicz po raz pierwszy został trenerem Śląska w 2004 r. Pod jego wodzą drużyna wywalczyła awans do II ligi. Zrezygnował z jej trenowania w sezonie 2005/2006. Powrócił do klubu w czerwcu 2007 r. i w sezonie 2007/2008 wprowadził jego piłkarzy do ekstraklasy. W kolejnym sezonie zdobył ze Śląskiem Puchar Ekstraklasy. | | |
|
Niesamowita burza. Myśleli, że to koniec świata
kuba5pl data 27.09.2010, o 13:08 (UTC) | | Podczas meczu ligi uniwersyteckiej, Kansas State - UCF Knights doszło do niesamowitych zdarzeń. Mecz futbolu amerykańskiego został przerwany po tym, jak nad Bill Snyder Family Stadium zaczęły dziać się sceny, które widzom przypominały koniec świata. - Kiedy spojrzałem w niebo, od razu pomyślałem o tych katastroficznych produkcjach z Hollywood. Zadzwoniłem do żony, czy u niej wszystko w porządku. W przeciwieństwie do innych wolałem wyjść ze stadionu. Myślałem, że to ostatnie chwile i chciałem je spędzić z rodziną - mówi James Baker, jeden z kibiców. Zjawisko było tak niesamowite, że zdecydowana większość kibiców oraz sędziowie i sportowcy pozostali na swoich miejscach i obserwowali tajemnicze wydarzenie. - Teraz oceniam, że głupio się zachowywaliśmy, ale stałem z kolegami i patrzyłem w niebo jak zaczarowany. Czegoś takiego jeszcze nie wiedziałem. To było niesamowite. To niebo... Wyglądało jak ocean, albo gigantyczna fala, która nas zaleje - powiedział zawodnik gospodarzy, Carson Coffman. Najodważniejsi kibice robili zdjęcia i nagrywali niespotykaną burzę.Coffman nie był jedynym, który obserwował szokująco wyglądającą burzę. - W pewnej chwili czekałem już tylko na grom, lądowanie kosmitów, albo odlot naszego stadionu - mówił amerykańskim dziennikarzom jeden z pracowników służb ochrony. Pogoda i sceneria była tak niesamowita, że tego dnia nawet rutynowa praca służb porządkowych przypominała sceny z filmów o kosmitach. | | |
|
Cała prawda o kochance Rooneya
kuba5pl data 27.09.2010, o 13:03 (UTC) | | W ostatnim czasie dziennikarze na Wyspach nie zajmują się rodziną królewską, aktorami, politykami, przestępcami. Liczy się tylko Wayne Rooney i jego "romanse" z prostytutkami. Kim jest kochanka gwiazdy Manchesteru United? Ile jej płacił? To główne tematy brytyjskiej prasy, która wzięła pod lupę 21-letnią Jennifer Thompson.
Jenny urodziła się w Aberdeen. Jej matka pochodzi z polskiej rodziny, jest wyznania rzymskokatolickiego. W latach 90-tych pani Danuta i Hamish Thompsonowie wyjechali do Kataru, gdzie ojciec Jenny przez kilka lat pracował w koncernie Petro-Canada jako inżynier. Dzisiaj ich posiadłość w Boltonie wyceniana jest na 400 tysięcy funtów, matka Danuta jeździ nowym Porsche. Jenny na brak pieniędzy nigdy nie mogła więc narzekać. Ma trzech rodzonych braci, jednak to ona zawsze była oczkiem w głowie rodziny.
Zanim została płatną kochanką Rooneya, uczęszczała do katolickich szkół. Według przyjaciół nastoletnia Jennifer chciała uwolnić się spod opieki surowej matki i była "dzikim dzieckiem", które już w wieku 15-lat notorycznie uciekało do miasta i upijało się. Pracujący za granicą ojciec nie mógł kontrolować swoich pociech. Jenny natomiast uparcie dążyła do realizowania swojego marzenia - spania z piłkarzami.
Imprezy, alkohol, bujne życie nocne. Dla zbuntowanej nastolatki to był chleb powszedni. Stale trafiała do szpitali, gdzie płukano jej żołądek po przepiciu. To jej nie zniechęciło. Od 16. roku życia to "imprezowe zwierze" - jak nazywali ją przyjaciele - zaczęło zażywać kokainę. W bardzo dużych ilościach. Potem przyszła kolej na następny krok. Z dumą podkreślała, że już jako siedemnastolatka zaczęła sypiać z El Hadji Dioufem. Za jedno spotkanie płacił jej 200 funtów. Uznała to za łatwy zarobek i tak zaczęła się jej "kariera" prostytutki. Piłkarze Boltonu Wanderers mogli na nią liczyć. Była regularną bywalczynią popularnego klubu J2 Club. Sama określała siebie jako "młodą, niezależną i kochającą życie" oraz pieniądze. W jej wpisach często pojawia się słowo "mi$$", które dobrze odzwierciedla jej charakter.
Prestiżowe szkoły, do których uczęszczała, miały przygotować ją do zawodowej kariery na wysokim szczeblu. Jenny prawdziwą naukę zdobywała jednak w nocnych klubach. Obecnie 21-latka to luksusowa prostytutka. Reklamuje się jako "Owocowa Jeni". Za noc bierze 1 200 funtów. - Ona śpi z każdym. Jeśli jej zapłacisz, prześpi się z twoim chłopakiem - mówi angielskiej dziennikarce przyjaciółka Jenny.
Rooney spotykał się z 21-latką od miesięcy. Podczas gdy jego żona była w ciąży, napastnik Manchesteru United baraszkował z "Owocową Jeni". "Roo" nie jest jedynym przedstawicielem świata sportu, z którym bohaterka nowego sekskandalu jest kojarzona. Mówi się także o bokserze Amirze Khanie oraz celebrycie Callumie Beście, synu legendarnego George'a.
Po wybuchu afery Jennifer przeniosła się do rodzinnego domu w Boltonie. Danuta i Hamish Thompsonowie przebywają na wakacjach w Portugalii. Przyjaciółka Jenny zapewnia jednak, że po powrocie do kraju rodzice nie będą tolerancyjni wobec frywolnej córeczki.
Tyle o Jenny. Tymczasem kuzynka Wayne'a Rooneya, Natalie określiła zachowanie napastnika Manchesteru United jako "ohydne". To z pewnością nie koniec problemów gwiazdora. Chociaż sam przyznał, że jego życie legło w gruzach, to media już znalazły drugą prostytutkę, z którą sypiał "Roo"... | | |
|
|
Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (1 wejścia) tutaj!
|
|
 |
|